Pierwszy melonik powstał w 1849 roku w Lock & Company – najstarszym i zarazem najsłynniejszym zakładzie kapeluszniczym w Londynie. Został wykonany na zlecenie Edwarda Coke’a – polityka i właściciela ziemskiego. Edward Coke zatrudniał wielu tzw. gamekeeperów – ludzi odpowiedzialnych za rozległe tereny łowieckie oraz ich obfitość w zwierzynę. Do ich obowiązków należało też organizowanie polowań i wszelka pomoc w ich trakcie. Edward Coke był bardzo bogatym człowiekiem i zależało mu na tym, aby jego ludzie odpowiednio się prezentowali. Niestety jazda konna przez las w cylindrze bardzo często kończyła się strąceniem i zniszczeniem kapelusza przez niskie gałęzie. Z tego powodu Edward zlecił w Lock & Co. wykonanie eleganckiego nakrycia głowy, które nie będzie spadało podczas galopu oraz nie ulegnie zniszczeniu wskutek silnego uderzenia. Kapelusznicy z St. James’s Street stworzyli filcowy kapelusz o wąskim rondzie i zaokrąglonej koronie, a następnie zaimpregnowali go mieszanką tłuszczy, która nadała mu charakterystyczną sztywność (skład tej mikstury do dziś trzymany jest w sekrecie). Podobno kiedy Edward odebrał swoje zamówienie, rzucił kapelusz na ziemię i zaczął po nim skakać w celu sprawdzenia wytrzymałości – widocznie nakrycie głowy zdało egzamin, bo od tej pory stanowiło wyposażenie gamekeeperów na włościach Edwarda Coke’a. Tak powstał pierwszy melonik – protoplasta odzieży ochronnej. Właśnie ze względu na swój rodowód, na początku przeznaczony był głównie dla klasy robotniczej.

Dzika banda – gang Butcha Cassidy’ego (Pierwszy od prawej), rok 1900
Choć w powszechnej świadomości z podbojem Dzikiego Zachodu kojarzy się kowbojski Stetson, to właśnie melonik był najpopularniejszym nakryciem głowy na amerykańskiej granicy. Docierał w najodleglejsze zakątki kraju, wraz z rozwojem kolei. Robotnicy pracujący przy budowie torów cenili bardzo jego unikalne właściwości – melonik pozostawał na swoim miejscu nawet po wystawieniu głowy za okno pędzącego pociągu.

Orient Saloon, Bisbee, Arizona, rok 1900
Kiedy Edward VII podczas królewskich wyścigów konnych ubrał melonik zamiast cylindra, dał sygnał milionom mężczyzn na całym świecie. To był koniec ery cylindra. Od tej pory melonik awansował społecznie i stał się nakryciem głowy dla klasy średniej i wyższej.

Stoisko z przyprawami, ok. 1900 rok

John Crepps Wickliffe Beckham, senator z Kentucky, rok 1915

Karnawał Mardi Gras, Nowy Orlean, rok 1907
W późniejszych latach melonik ustąpił miejsca fedorom. Myślę, że jedną z przyczyn spadku jego popularności była wykreowana przez Charliego Chaplina postać włóczęgi, dla której melonik stanowił nieodzowny, wręcz symboliczny atrybut.

Kadr z filmu „Brzdąc”, rok 1921

Stan Laurel i Oliver Hardy w Polsce znani jako Flip i Flap
W drugiej połowie XX wieku, melonik, z racji swojego pochodzenia, stał się archetypem brytyjskości.

Patrick Macnee jako John Steed – angielski szpieg-gentleman

W 1998 roku w postać Johna Steeda wcielił się Ralph Fiennes

Kadr z filmu Stanley’a Kubricka „Mechaniczna pomarańcza” rok 1971

Graffiti inspirowane skeczem Monty Phytona zatytułowanym „Ministerstwo Głupich Kroków”
Melonik jest także często powtarzającym się motywem w twórczości belgijskiego malarza René Magritte’a.

Jeden z najsłynniejszych obrazów Margritte’a – „Syn człowieczy” rok 1964
Twardy kapelusz o zaokrąglonej koronie jest również popularny wśród Indian z plemienia Quechua i Aymara w Ameryce Południowej. Kiedy na początku XX wieku Brytyjczycy budowali kolej w Boliwii, przywieźli ze sobą meloniki. Legenda głosi, że w jednym z transportów kapeluszy dla robotników wszystkie rozmiary były tak małe, że postanowiono je rozdać lokalnym kobietom. Od tej pory melonik jest elementem ludowego stroju Indianek z tego rejonu.

***
Jaka jest przyszłość melonika? Czy przy obecnej strategii wizerunkowej Alior Banku ma szansę ponownie zagościć na naszych ulicach? Wierzę, że zręczne kreacje aktorskie są w stanie wpłynąć na modę.

John Thackery (Clive Oven), protagonista serialu „The Knick” – wybitny lekarz uzależniony od kokainy
Zakup melonika nie jest prostą sprawą. Ponieważ kapelusz jest sztywny, znaczenie ma nie tylko rozmiar, ale też kształt czaszki. Nowo zakupione nakrycie głowy należy dopasować do właściciela za pomocą urządzenia o nazwie Conformateur.

Conformateur
Mój egzemplarz został wykonany przez Christys’ Hats. To jedyny wełniany kapelusz w mojej kolekcji. Wełna nie nadaje się na kapelusze miękkie jak fedora czy pork pie – pod wpływem wilgoci szybko traci kształt i się kurczy. W przypadku sztywnego jak kask melonika, problem ten nie występuje.
fot. FASHION ART MEDIA